nieruchomości, kredyty hipoteczne, geodezja, projekty domów Strona główna

nieruchomości, kredyty hipoteczne, geodezja, projekty domów

Strona główna » Aktualności » Najszybszy wzrost od dziesięciu lat
Szukaj nieruchomości

Rodzaj nieruchomości:

Miejscowość:

Cena max (zł):

 

Pow. min (m2):

 

Pow. max (m2):

 

ID:

 

Szukany wyraz :

 

Szukaj projektu

biuro projektowe:

typ zabudowy:

Cena max (zł):

 

Pow. min (m2):

 

Pow. max (m2):

 

ID:

 

Szukany wyraz :

 

Kontakt:


­SKALAR

ul. Obwodowa 31A/F8 84-240 Reda
­woj. pomorskie, Polska
tel.: +48 058 740 54 10
fax: +48 058 740 54 11

skalar@post.pl
NIP: PL 841-121-57-69
REGON: 771277167

GEODEZJA:

tel.+48 602475855

geodezja.skalar@gmail.com

Najszybszy wzrost od dziesięciu lat

Kredyty konsumpcyjne mają w tym roku wzrosnąć o 33 proc.: w zeszłym rosły w podobnym tempie. Polacy wydają pieniądze jak nigdy przedtem.

Pierwszy zbudowany w Unii Europejskiej chevrolet zjechał w zeszłym miesiącu z polskiej linii produkcyjnej. To owoc joint venture między General Motors, który jest właścicielem marki, oraz UkrAVTO, ukraińskiej grupy przemysłowej, kontrolującej chylącą się wcześniej ku upadkowi warszawską fabrykę, gdzie montuje się te samochody. Partnerzy inwestując, zamierzają do 2009 roku zwiększyć produkcję aveo do 100 tys. sztuk, a także powiększyć nieco personel, który obecnie liczy 2,6 tys. osób. - Rozpoczęcie produkcji chevroleta aveo to początek nowej ery w FSO - powiedział w momencie jej uruchomienia Janusz Woźniak, prezes zakładów FSO.

To przedsięwzięcie można uznać za typowe dla napływających do Polski inwestycji zagranicznych. Ponieważ dużo firm wielonarodowych już się tu usadowiło, dużych projektów tworzonych „od zera” jest mniej niż w przeszłości.

Zagraniczne firmy skupiają się raczej na poszerzeniu dotychczasowej działalności. Napływ kapitału nie obejmuje już może jak w poprzednich latach głośnych przedsięwzięć za miliardy euro, ale jest nawet większy, niż spodziewano się, gdy w 2004 roku Polska wchodziła do UE.

Władze przewidują, że w 2007 roku bezpośrednie inwestycje zagraniczne przekroczą rekordowy ubiegłoroczny poziom 15 mld euro. Wartość tych inwestycji to jedna z oznak siły gospodarki, jaką dziedziczy nowy rząd.

Polska doświadcza największego przyspieszenia wzrostu gospodarczego od dziesięciu lat, a produkt krajowy brutto (PKB) ma się w tym roku zwiększyć o około 6,5 proc.

Duży popyt wewnętrzny

Jego główną siłą napędową jest popyt wewnętrzny: polscy konsumenci wydają pieniądze jak nigdy przedtem, a przedsiębiorstwa zwiększają inwestycje w tempie niemal 20 proc. rocznie. Budownictwo kwitnie, podobnie jak usługi dla konsumentów. Płace rosną szybko, a pracodawcy aż proszą o pracowników. Bezrobocie, tuż przed wejściem do UE wynoszące 20 proc., spadło do 11 proc. Choć około połowa tego spadku to skutek emigracji, reszta stanowi efekt tworzenia miejsc pracy w kraju. - Gospodarka jest w dobrym stanie. Płace rosną znacznie, ale zyski pracodawców również - mówi Jeremi Mordasewicz, doradca ekonomiczny w organizacji pracodawców Lewiatan.

Boom konsumpcyjny wchłania coraz większy import, ale przez ostatnie trzy lata eksport rośnie w solidnym tempie 15 proc. rocznie. Deficyt bilansu rozrachunków bieżących trochę się powiększył i na koniec roku sięgnie pewnie 3,8 proc. PKB. Bez problemów wyrównuje go jednak napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Lewiatan spodziewa się, że rok 2008 będzie równie dobry, przy czym uważa, że nie bez znaczenia jest tu fakt, że obecny rząd jest przyjazny dla biznesu, podczas gdy administracja Jarosława Kaczyńskiego była wobec niego nieco wroga.

Na horyzoncie jest jednak trochę chmur. Jak mówi Ryszard Petru, główny ekonomista banku BPH: - W 2007 roku były korzystne niespodzianki w postaci szybszego, niż oczekiwano, wzrostu gospodarczego. W 2008 roku mogą być niespodzianki niekorzystne. - Jedno z potencjalnych zagrożeń stanowi globalny kryzys kredytowy.

Inflacja i stopy w górę

Dariusz Filar, członek Rady Polityki Pieniężnej, uważa, że zamieszanie na rynkach finansowych nie ma „żadnego realnego wpływu” na Polskę, poza niewielką podwyżką kosztów zaciągania przez banki pożyczek na rynku międzynarodowym.

Polskich ekonomistów cieszy także fakt,że wzrost PKB napędza popyt krajowy, a nie eksport, zatem skutki spowolnienia gospodarczego w Europie Zachodniej będą mniejsze niż w przeszłości. Jak jednak mówi pewien bankier wysokiego szczebla: - Sądzę, że ludzie w Warszawie powinni przykładać więcej uwagi do tego, co dzieje się na świecie.

Mam obawy o to, co może się stać, jeśli problemy finansowe w USA bardziej odbiją się na Europie.

Polska gospodarka ma także własne problemy, związane z niebezpieczeństwem jej przegrzania. Wykorzystanie mocy produkcyjnych ocenia się na prawie 90 proc. Choć budzący największe zainteresowanie wskaźnik wzrostu cen konsumpcyjnych jest niski - w III kwartale wyniósł 2,2 proc. w ujęciu rocznym - to jednak wyraźnie rośnie, co skłoniło bank centralny do stopniowej podwyżki stopy procentowej o 100 punktów bazowych, do 5 proc.

Płacowe odbicie

Choć pewną rolę odgrywają tu rosnące ceny żywności i energii, główny powód zaniepokojenia stanowią płace, które rosną w coraz szybszym tempie - w październiku o 11 proc. wobec poziomu sprzed roku. Ponieważ za granicą pracuje, jak wynika z szacunków, około 2 mln Polaków, pracodawcy walczą o personel dysponujący potrzebnymi kwalifikacjami, między innymi o inżynierów, robotników budowlanych i specjalistów od marketingu. - Rynek pracy stał się trudny i to zjawisko będzie się nasilać w 2008 roku i przez następnych parę lat - mówi Dariusz Filar. Dla rządu oznacza to naciski na płace w sektorze publicznym.

Jak jednak mówi premier Donald Tusk, wzrost płac to dobra wiadomość dla wielu marnie zarabiających Polaków. - Brak pracowników to w Polsce problem niektórych branż, ale ja chcę spojrzeć na to również z punktu widzenia zarobkujących - mówi.

Jednocześnie gwałtownie rośnie wartość udzielonych kredytów, zwłaszcza konsumenckich, które w tym roku mają się zwiększyć o 33 proc. (w ubiegłym roku skala ich przyrostu była podobna). Ekonomiści mówią, że choć stopień zapożyczenia się gospodarstw domowych jest w relacji do PKB wciąż niewielki, to jest wiele możliwości jego zwiększenia.

Kredyt napędza zresztą wzrost popytu, szczególnie na nieruchomości mieszkalne, windując ich ceny w dużych miastach do poziomu, który może okazać się trudny do utrzymania, gdy gospodarka zwolni tempo.

Dobre perspektywy

Ze względu na wzrost stóp procentowych i lekkie zawirowania na rynkach finansowych gospodarka już nieco zwalnia, a na 2008 rok ekonomiści przewidują wzrost PKB na poziomie 5,5 proc. Nie widzą jednak żadnych powodów, żeby później jego tempo miało drastycznie zmaleć.

Wskazują przy tym na pięć głównych czynników napędzających gospodarkę. To silne zwiększenie inwestycji, duży wzrost unijnej pomocy; ogromna potrzeba zwiększenia wydatków na infrastrukturę, które pomoże sfinansować Bruksela (w tym wydatki związane z goszczeniem mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku); wzrost zatrudnienia i płac, co wiąże się z wchłanianiem przez gospodarkę zastępów młodych ludzi z wyżu demograficznego; rosnący napływ pieniędzy od emigracji zarobkowej.

Minister finansów Jacek Rostowski dostrzega wiele powodów do optymizmu. - Nie ma wątpliwości co do tego, że polska gospodarka będzie nadal doganiać gospodarkę krajów Europy Zachodniej, osiągając znacznie wyższe niż w tamtych krajach tempo wzrostu.

Trochę go jednak niepokoją międzynarodowe rynki finansowe. - Każdy ma świadomość, że przyszły rok w gospodarce światowej może być pełen niebezpieczeństw - mówi Rostowski.

Źródło:  http://www.gazetaprawna.pl/

drukuj stronę   2007-12-13