nieruchomości, kredyty hipoteczne, geodezja, projekty domów Strona główna

nieruchomości, kredyty hipoteczne, geodezja, projekty domów

Strona główna » Aktualności » Nowe inwestycje przyciągają nabywców
Szukaj nieruchomości

Rodzaj nieruchomości:

Miejscowość:

Cena max (zł):

 

Pow. min (m2):

 

Pow. max (m2):

 

ID:

 

Szukany wyraz :

 

Szukaj projektu

biuro projektowe:

typ zabudowy:

Cena max (zł):

 

Pow. min (m2):

 

Pow. max (m2):

 

ID:

 

Szukany wyraz :

 

Kontakt:


­SKALAR

ul. Obwodowa 31A/F8 84-240 Reda
­woj. pomorskie, Polska
tel.: +48 058 740 54 10
fax: +48 058 740 54 11

skalar@post.pl
NIP: PL 841-121-57-69
REGON: 771277167

GEODEZJA:

tel.+48 602475855

geodezja.skalar@gmail.com

Nowe inwestycje przyciągają nabywców

Kraków jest piątym z kolei miastem w Polsce (po Warszawie i Trójmieście), w którym ceny nowych mieszkań spadają. Natomiast ceny w Katowicach wciąż idą w górę.

Inna sprawa, że w Krakowie nawet spadające ceny mają zupełnie inny pułap niż w Katowicach. O ile średnia cena jednego metra kwadratowego w Krakowie wyniosła w październiku około 7,5 tys. zł, o tyle w Katowicach w tym samym czasie sięgała zaledwie 5,7 tys. zł.

W Krakowie – ceny nowych w dół

Wszelkie nowe inwestycje przyciągają nabywców, zwłaszcza te atrakcyjnie położone. Średnie ceny na rynku pierwotnym wynosiły w październiku tego roku około 7,5 tys. zł za mkw. (dokładnie 7506 zł za mkw., podczas gdy we wrześniu – 7603 zł za mkw.). Najważniejsze jest jednak to, że ceny nowych mieszkań w Krakowie wciąż spadają.

– Kraków od maja niezmiennie podąża drogą w dół. Październik jest piątym z rzędu miesiącem, w którym odnotowano spadek średniej ceny metra kwadratowego. Porównując ceny rok po roku, okazuje się, że wzrosły one o 21 proc., natomiast w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2007 roku – o 6 proc. – mówi Maciej Dymkowski, doradca zarządu ds. nieruchomości mieszkaniowych w redNet Consulting. – Widać więc wyraźnie, że na krakowskim rynku mieszkaniowym hossa zaczyna być jedynie wspomnieniem. Mówiąc krótko: duża podaż mieszkań oraz wysokie ceny zmniejszyły siłę nabywczą krakowian.

Spadek cen nowych mieszkań w Krakowie wynosił w czerwcu 0,04 proc., w lipcu – 1,6 proc., w sierpniu – 2 proc., we wrześniu – 1,3 proc., w październiku – 1,28 proc. Jak widać, zmiany były w kolejnych miesiącach dosyć symboliczne, ale w sumie ziarnko do ziarnka i zebrała się miarka w postaci ponad 6 proc.

Katowice drożeją

Katowice pną się natomiast cenowo w górę, pozostawiając daleko w tyle pozostałe miasta. Październik przyniósł wzrost na poziomie 8,69 proc., co w ujęciu kwotowym daje 470 zł. Za metr kwadratowy musimy średnio zapłacić 5746 zł. Stolica Górnego Śląska, zapomniana w okresie największego boomu na rynku nieruchomości przez deweloperów i inwestorów, od kilku miesięcy kontynuuje konsekwentnie tendencję wzrostową. Wrzesień był nieco spokojniejszy i zamknął się wynikiem 2,31 proc. Wyniki z października wszystkich zaskoczyły.

– Jeśli ta tendencja się utrzyma, Katowice niedługo dogonią „wielką piątkę”, czyli Warszawę, Kraków, Trójmiasto, Wrocław i Poznań. Zarówno w Katowicach, jak i pozostałych miastach Górnego Śląska przygotowywanych jest obecnie wiele projektów mieszkaniowych, z których część może liczyć nawet 500 – 1000 lokali. Dla mieszkańców oznaczać to będzie zdecydowanie większy wybór i pożądaną na rynku konkurencję. Firmy deweloperskie planujące wejście na rynek śląski powinny pamiętać o tym, że wkrótce będą się mierzyć z dużą liczbą konkurentów, a co za tym idzie, zimno kalkulować przychody, ponieważ obecna wielomiesięczna hossa nie będzie trwać wiecznie. Na razie Katowice są jeszcze dla inwestorów rajem inwestycyjnym – uważa Maciej Dymkowski.

Na wtórnym szybciej

Osoby, które potrzebują mieszkania natychmiast, zazwyczaj wybierają rynek wtórny. Jest tu spory wybór, gdyż – podobnie jak na rynku pierwotnym – nadeszła faza pewnej stagnacji.

– Weszliśmy w okres stabilizacji średnich cen mieszkań na krakowskim rynku wtórnym. Ich wysoki pułap, sięgający w sierpniu br. 8,5 tys. zł za mkw., doprowadził do osłabienia popytu i wyraźnego ograniczenia liczby zawieranych transakcji – mówi Marcin Drogomirecki z serwisu oferty.net.

Oczekiwania sprzedających nieruchomości stały się nieadekwatne do możliwości finansowych znacznej części kupujących. Wiele wskazuje na to, że ta sytuacja utrzyma się w ciągu najbliższych miesięcy. Z powodu braku chętnych do zakupu ceny mieszkań o niższym standardzie, w gorszych lokalizacjach mogą nieco spaść. Jednocześnie będzie postępował wzrost cen mieszkań nowych oraz tych dobrze usytuowanych.

Radosław Machnik z agencji Północ w Krakowie twierdzi, że największym powodzeniem cieszą się teraz lokale najtańsze.

– Dotyczy to zarówno mieszkań, jak i domów oraz działek. Na rynku obserwujemy zdecydowanie stabilizację, żeby nie powiedzieć: stagnację – podkreśla Radosław Machnik.

Źródło : Rzeczpospolita

drukuj stronę   2007-12-18