nieruchomości, kredyty hipoteczne, geodezja, projekty domów Strona główna

nieruchomości, kredyty hipoteczne, geodezja, projekty domów

Strona główna » Aktualności » Nie trzeba przesadzać z ochroną przed eksmisją
Szukaj nieruchomości

Rodzaj nieruchomości:

Miejscowość:

Cena max (zł):

 

Pow. min (m2):

 

Pow. max (m2):

 

ID:

 

Szukany wyraz :

 

Szukaj projektu

biuro projektowe:

typ zabudowy:

Cena max (zł):

 

Pow. min (m2):

 

Pow. max (m2):

 

ID:

 

Szukany wyraz :

 

Kontakt:


­SKALAR

ul. Obwodowa 31A/F8 84-240 Reda
­woj. pomorskie, Polska
tel.: +48 058 740 54 10
fax: +48 058 740 54 11

skalar@post.pl
NIP: PL 841-121-57-69
REGON: 771277167

GEODEZJA:

tel.+48 602475855

geodezja.skalar@gmail.com

Nie trzeba przesadzać z ochroną przed eksmisją

W tej chwili nie można nikogo eksmitować na bruk. Czy zdaniem wiceministra infrastruktury powinno się to zmienić?

Rozmowa z Piotrem Styczniem wiceministrem infrastruktury:

Sądzę, że trzeba rozważyć taką możliwość. Całkowity zakaz eksmisji na bruk niekorzystnie wpływa na zachowania części lokatorów. Czują się całkowicie bezkarni. Nie płacą za mieszkanie, bo wiedzą, że trudno będzie ich z niego usunąć. Eksmisja na bruk powinna być więc dopuszczalna, gdy lokator zalega z czynszem, mimo że jego sytuacja finansowa wcale nie jest zła i spokojnie mógłby płacić na bieżąco. Oczywiście to, czy faktycznie tak jest, musiałby zbadać sąd.

W tej chwili przepisy jednakowo chronią biednych i bogatych. Ustawa o ochronie praw lokatorów nakazuje przyznać lokal socjalny, np. bezrobotnemu i rodzinie z małymi dziećmi, dla ustawodawcy nie ma przy tym znaczenia stan majątkowy tych osób.

Moim zdaniem eksmisja donikąd powinna być także dopuszczalna, gdy lokator znęca się nad rodziną lub zakłóca stale porządek domowy. Co ciekawe wspomniana ustawa dopuszcza możliwość orzeczenia eksmisji bez prawa do lokalu socjalnego, ale kodeks postępowania cywilnego każe dostarczyć pomieszczenie tymczasowe tym osobom. Mówi o tym art. 1046 kodeksu postępowania cywilnego.

W tej chwili w Ministerstwie Sprawiedliwości rozważana jest zmiana tego przepisu. Proponuje się, żeby w wypadku znęcania się nad rodziną albo rażącego lub uporczywego wykraczania przeciwko porządkowi domowemu można było eksmitować do noclegowni. Zobaczymy, jakie będą losy tej propozycji, wcześniejsze bowiem próby zmian się nie powiodły.

Przyznaje więc pan, że ustawodawca przesadził z nadmierną ochroną lokatorów przed eksmisją.

Tak, ale nie można oceniać stanu prawnego dotyczącego eksmisji w Polsce w oderwaniu od sytuacji mieszkaniowej. Mamy zaś znaczny deficyt mieszkaniowy i jeden z najniższych w Europie wskaźnik liczby mieszkań w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców. Za mało jest przede wszystkim tanich mieszkań na wynajem, a zwłaszcza mieszkań socjalnych. Dopiero kiedy sytuacja w tym względzie się poprawi, m.in. gdy gminy wykorzystają ustawę o wspieraniu budowy lokali socjalnych, powstanie przesłanka ograniczenia tej ochrony.

Ale państwo nie może przerzucać na barki właścicieli swoich obowiązków. Nie mogą płacić za to, że nie potrafi ono rozwiązać problemów mieszkaniowych swoich obywateli. Znam przykład, że właściciel czeka na lokal dla eksmitowanego od dziesięciu lat.

To prawda. Dlatego ustawodawca stara się to chociaż częściowo zrekompensować. Cytowana przeze mnie ustawa przewiduje, że kiedy lokator ma wyrok eksmisyjny i czeka na dostarczenie lokalu socjalnego, właściciel może żądać odszkodowania od gminy za okres tego oczekiwania.

No tak, to jednak nie rozwiązuje sprawy całkowicie. Od jednego z prezydentów usłyszałam, że nie opłaca się miastu budować lokali socjalnych. Woli ono płacić odszkodowania, bo to jest mniej kosztowne. Proszę mi powiedzieć, jak z tym problemem radzą sobie inne państwa?

Trudno porównywać prawa lokatorskie w Polsce i w państwach starej Unii, w których sytuacja mieszkaniowa jest nieporównywalnie lepsza. Dziś w Europie na 1000 mieszkańców przypada 450 – 500 mieszkań. Co oznacza, że, aby osiągnąć podobny wskaźnik, musielibyśmy zbudować 5 – 6 mln mieszkań. W takiej sytuacji mieszkaniowej oczywiście niepłacącego Europejczyka na ogół jest gdzie eksmitować. Prywatne zasoby czynszowe stanowią w Europie ponad 20 proc. wszystkich. Połowa znajduje się w Niemczech. Tam ok. 50 proc. mieszkań stanowią mieszkania czynszowe.

W Niemczech, gdy rozpoczyna się procedura eksmisyjna, sędzia jest zobowiązany powiadomić władze lokalne, które muszą przejąć zobowiązania lokatora wobec właściciela nieruchomości i zaproponować mu nowe mieszkanie.

Jeszcze dalej w przepisach poszła Francja. Wprowadziła niedawno tzw. zaskarżalne prawo do mieszkania, pozwalające osobom przebywającym legalnie w tym kraju dochodzić praw do mieszkania przed sądem. Prawo to w pełni ma być wprowadzone do 2012 roku, obecnie służy jedynie grupom uprzywilejowanym.

Źródło: Rzeczpospolita

drukuj stronę   2008-08-20